Życie na Bałkanach

Szopska Sałata-wywiad z Polką od 5 lat mieszkającą w Bułgarii 🇧🇬

Zapraszam was dzisiaj na rozmowę z Marysią, autorką bloga Szopska sałata , która już od 5 lat mieszka na Bałkanach, a dokładnie w Bułgarii. Już od dłuższego czasu chciałam przeprowadzić taką rozmowę z kimś będącym w podobnej sytuacji do mojej i w końcu mi się udało. Co prawda kulisy mojej i Marysi przeprowadzki na Bałkany nie są takie same, ale wiele nas łączy.

 

Jeśli jesteście ciekawi:

  • Jak to się stało, że młoda studentka porzuca dotychczasowe życie w Polsce i przeprowadza się na Bałkany
  • Jak wygląda prawdziwe życie w Bułgarii
  • Czy ciężko jest zaklimatyzować się i zacząć nowe życie w obcym kraju
  • Gdzie żyje się lepiej? Na Bałkanach, czy w Polsce?
  • Co Bułgarzy myślą o Polakach?
  • i wiele więcej… zapraszam do przeczytania wywiadu 

Niesłychana: Na początek, chciałabym Cię prosić, abyś napisała kilka słów o sobie i o swoim blogu, aby przybliżyć czytelnikom, kim jesteś i czym właściwie się zajmujesz.

Szopska sałata: W marcu 2013 roku przeprowadziłam się do Bułgarii. Dwa miesące później powstał mój blog. Miałam potrzebę podzielenia się moją miłością do tego kraju. Na początku pojawiały się na nim także tematy lifestylowe, ale od jakiegoś czasu piszę tylko o Bułgarii. Od ponad czterech lat pracuję w Płowdiwie, gdzie mieszkam. A od niedawna jestem na urlopie macierzyńskim i czekam na pierwszego potomka 😊


Niesłychana: Od 5 lat mieszkasz w Bułgarii. Jak to się stało, że się tutaj znalazłaś?

Szopska sałata: Jeszcze na studiach postanowiłam, że chciałabym kiedyś tu zamieszkać, na początku na próbę, żeby zobaczyć, czy mi się spodoba. Na piątym roku studiów poznałam pewnego Bułgara i po rocznym związku na odległość, postanowiłam tu przyjechać i zamieszkać z nim. Związek się rozpadł, ale ja w Bułgarii pozostałam.


Niesłychana: Czy z perspektywy czasu, możesz powiedzieć, że przeprowadzka do Bułgarii była dobrą decyzją i czy planujesz zostać tutaj na stałe?

Szopska sałata: To była najlepsza decyzja mojego życia, bo gdybym się tu nie przeprowadziła, moje życie nie wyglądałoby tak, jak teraz. A jestem szczęśliwa 😊 Planuję zostać tu na stałe.


Niesłychana: Czy tęsknisz za Polską? Jeśli tak, to za czym najbardziej?

Szopska sałata: Zapewne wielu Polaków oburzy się po tym zdaniu, ale bardzo rzadko zdarza mi się tęsknić za Polską. Oczywiście myślę o niej często. Czasem nachodzi mnie nostalgia, np. gdy słucham polskich piosenek, lubię oglądać mecze polskiej reprezentacji w piłce nożnej i siatkowej, wszystko, co polskie dobrze mi się kojarzy. Ale tęsknie rzadko. Najbardziej oczywiście brakuje mi bliskich osób. Miło byłoby mieć bezpośredni kontakt, nie tylko przez Internet.


Niesłychana: Co najbardziej zaskoczyło Cię w Bułgarii?

Szopska sałata: Wiele jest takich rzeczy, bo mimo że Bułgarzy to też Słowianie, dużo jest różnic między naszymi kulturami. Na początku istnienia bloga pisałam nawet o 18 rzeczach, które mogą zaskoczyć w Bułgarii. Na pewno takimi pierwszymi rzeczami, które od razu rzucają się w oczy po przyjeździe do tego kraju są bezdomne zwierzęta, porozklejane wszędzie nekrologi, kawomaty na każdym kroku i większość mieszkań bez brodzika i kaloryferów. Oczywiście im dłużej się tu mieszka, tym zauważa się coraz więcej zaskakujących rzeczy, jak chociażby częstowanie z każdego, nawet najmniejszego powodu, bardzo uroczyste obchodzenie balu maturalnego czy ciekawe obrzędy związane z rocznicą śmierci.


Niesłychana: Czy jest coś, do czego wciąż nie możesz się przyzwyczaić, po 5 latach mieszkania na Bałkanach?

Szopska sałata: Na pewno nigdy nie przyzwyczaję się do braku porządku. Denerwuje mnie, że ludzie nie stosują się do zasad, każdy ma swoje i wie lepiej. Zawsze lepiej coś obejść i zrobić „pod stołem”. Przeszkadzają mi też śmieci, robienie wszystkiego po łebkach i niewykorzystywanie potencjału, jaki ma ten kraj.


Niesłychana: Jak wyglądały Twoje początku integracji z ludźmi w Bułgarii i kulturą?

Szopska sałata: Za początki integracji mogę uznać już etap studiów. Erasmus to idealny do tego czas – jest się młodym, ma się pieniądze, czas i dużo energii 😊 Mam to szczęście, że już od początku przebywałam głównie wśród Bułgarów i mam same dobre wspomnienia. Po mojej przeprowadzce do Bułgarii, byłam trochę wyizolowana. W Płowdiwie nie znałam nikogo oprócz mojego chłopaka, z którym nie układało mi się najlepiej. Na szczęście niecały rok później rozpoczęłam pracę w sympatycznym środowisku, bardzo szybko zintegrowałam się ze wszystkimi i zawarłam nowe znajomości.


Niesłychana: Czy życie w Bułgarii bardzo różni się od tego w Polsce?

Szopska sałata: Wydaje mi się, że jest spokojniejsze, mniej zabiegane. Ludzie często przesiadują w kawiarniach, chodzą do restauracji, nie spinają się tak bardzo. Czasem oczywiście dewiza „има време, не се притеснявай“ może denerwować, jeśli trzeba załatwić coś ważnego, ale ogólnie slow life jest jak najbardziej w moim stylu 😊


Niesłychana: Co według Ciebie jest największą zaletą i wadą życia w Bułgarii?

Szopska sałata: Wadą na pewno właśnie ten brak porządku i to, że bliscy są daleko. A największą zaletą jest dla mnie to, że Bułgarzy nie wtrącają się do życia innych. Być może nie jest tak wszędzie i po prostu ja mam szczęście do takich ludzi, ale przyjemnie jest, gdy nikogo nie interesuje to, czy żyję bez ślubu, ochrzczę swoje dziecko, czy to, w jaki sposób będę je karmić. I urlop macierzyński trwa dwa lata 😊


Niesłychana: Czy miewasz czasami momenty, w których chciałabyś wrócić na stałe do Polski? Ja wciąż nie czuję, że Macedonia to w 100% mój dom, dlatego w gorszych chwilach, kiedy mam zły nastrój, pokłócę się z chłopakiem – myślę sobie, że chętnie wróciłabym do ojczyzny. Czy Ty traktujesz teraz Bułgarię jako swój dom? Czy wciąż w sercu jest nim Polska?

Szopska sałata: Polska jest w moim sercu, bo jest moją ojczyzną. Uwielbiam ją odwiedzać, cieszę się, że mój chłopak ją lubi i nie mogę się doczekać aż pokaże ją moim dzieciom. Ale moim domem jest teraz Bułgaria. Nie miałam takiego momentu, w którym chciałabym wrócić do Polski. Nawet po rozstaniu z byłym chłopakiem, gdy teoretycznie nic mnie tu nie trzymało, czułam, że to jest moje miejsce. Nie mieszkam tutaj ze względu na kogoś, ale z wyboru.


Niesłychana: Jak często odwiedzasz Polskę?

Szopska sałata: Raz w roku. W tym roku pierwszy raz nie byłam w Polsce, ale na pewno ją odwiedzę w przyszłym.


Niesłychana: Czy znasz język bułgarski? Jeśli tak, czy ciężko było Ci go opanować? Twój chłopak jest Bułgarem – w jakim języku rozmawiacie?

Szopska sałata: Studiowałam filologię bałkańską w Toruniu i do Bułgarii przyjechałam już ze znajomością języka, więc było mi dużo łatwiej. Oczywiście teoria to jedno, więc miałam pewne trudności na początku, zwłaszcza z rozumieniem. Dużo jednak mi dało bezrobocie i codzienne oglądanie telewizji 😊 Z moim chłopakiem od początku rozmawialiśmy tylko po bułgarsku.


Niesłychana: Jak wygląda typowy dzień Bułgarów?

Szopska sałata: Zawsze się śmieję, że bułgarskie śniadanie to kawa i papieros 😊 Niestety wiele osób pali i tak zaczyna dzień. Potem kupuje gdzieś baniczkę na śniadanie. Zdrowe śniadanie, jedzone w domu to w Bułgarii jeszcze rzadkość. Do pracy mało kto się spieszy, co może irytować osoby, które są punktualne. Ciekawe jest to, że w Bułgarii zawsze jest przerwa obiadowa, zazwyczaj godzinna, i nie trzeba jeść szybko zrobionych w domu kanapek. Większość restauracji ma tzw. menu obiadowe, czyli każdego dnia oferuje się kilka dań obiadowych, które są w niższej cenie. Wieczorem zazwyczaj robi się zakupy, przygotwuje się kolację i spędza się czas rodzinnie w domu. Latem bardzo dużo osób robi sobie też wieczorny spacer, nierzadko z małymi dziećmi, które tu chodzą spać później niż w Polsce.


Niesłychana: Jak smakuje Ci bułgarskie jedzenie?

Szopska sałata: Bardzo je lubię i sama często przygotowuję w domu bułgarskie potrawy, np. musakę, faszerowane papryki czy sirene po szopsku. Lubię to, że w Bułgarii je się dużo sałatek. Zamówienie sałatki przed daniem głównym jest oczywistością. I co zaskakujące, robią to także mężczyźni 😉


Niesłychana: Czego Twoim zdaniem Polacy mogliby się nauczyć od Bułgarów i odwrotnie?

Szopska sałata: Mogliby się nauczyć luźniejszego podejścia do życia, tolerancyjności i większej otwartości, a Bułgarom przydałoby się trochę polskiej organizacji i przywiązywania większej uwagi do jakości i estetyki.


Niesłychana: Jakie są Twoim zdaniem najpiękniejsze miejsca w Bułgarii?

Szopska sałata: Podróżowanie po Bułgarii jest jedną z moich pasji i jest wiele miejsc, które mnie urzekły. Jeśli jednak musiałabym się ograniczyć tylko do kilku, to muszę wspomnieć o Leszten i Kowaczewicy – dwóch wioskach w Zachodnich Rodopach z pięknymi budynkami z okresu bułgarskiego odrodzenia. Z miast polecę Płowdiw, Wielkie Tyrnowo i Trjawnę. Najwięcej ukrytych magicznych miejsc kryje się jednak w bułgarskich górach. Miłośnicy natury, którzy chcą uciec od cywilizacji na pewno będą zachwyceni.


Niesłychana: Czy życie w Bułgarii jest bezpieczne? Słyszałam wiele opinii na ten temat, ale nigdy od kogoś, kto tutaj mieszka.

Szopska sałata: Ja się czuję bezpiecznie, ale oczywiście różnie to bywa. Jestem rozsądnym człowiekiem, więc nie wracałabym w nocy sama do domu i nie szwendałabym się po cygańskich dzielnicach. Na co dzień czuję się jednak bezpiecznie. Nie ma większego zagrożenia terroryzmem, rzadko słyszy się o morderstwach. Być może najniebezpieczniej jest na drogach, bo Bułgaria jest niestety prawie na końcu rankingu krajów UE z najmniejszą liczbą wypadków śmiertelnych.

 


Niesłychana: Co Twoja rodzina i znajomi z Polski myśleli o przeprowadzce?

Szopska sałata: Mój tata do dziś trochę nie może się z tym pogodzić, ale reszta mnie wspierała od samego początku. Zawsze mówili, że najważniejsze, żebym była szczęśliwa.


Niesłychana: Czy Polska rodzina/znajomi odwiedzają Cię w Bułgarii? Jak im się tutaj podoba? Czy Twój chłopak był już w Polsce? Jak mu się podobało?

Szopska sałata: Moja mama odwiedziła mnie raz i bardzo jej się spodobało. Chciała sprawdzić, czy jej córce nie dzieje się krzywda 😊 Ze względu na studia mam wielu znajomych, którzy znają Bułgarię i bardzo ją lubią. Niestety reszcie rodziny jeszcze nie udało się tu przyjechać. Mój chłopak był w Polsce dwa razy i bardzo mu się podoba. Często ją wspomina i mówi, że ma ochotę znów tam pojechać. Bardzo dobrze się tam czuje i razem ze mną kibicuje Polsce, gdy jest jakiś mecz. No chyba, że gramy z Bułgarią 😉


Niesłychana: Co Bułgarzy ogólnie myślą o Polakach?

Szopska sałata: Tak naprawdę Bułgarzy nie mają dużej wiedzy o Polsce. Na przykład wiele osób nie wie chociażby, że ma dostęp do morza, a ich jedyna styczność z Polakami, to podczas pracy w Anglii. Pierwszym skojarzeniem jest więc to, że dużo przeklinają i piją dużo alkoholu, nawet kobiety. Ale, żeby nie było tak negatywnie, ci Bułgarzy, którzy byli w Polsce, mają najczęściej bardzo dobre skojarzenia. Podoba im się, że jest zielona, poukładana, a Polacy nie są tak chłodni, jakby to mogło się wydawać. Lubią się bawić i są pomocni. Poznałam wielu Bułgarów zakochanych w Polsce i lubiących Polaków.


Niesłychana: Czy miałaś jakieś śmieszne wpadki na początku swojego pobytu w Bułgarii? Językowe lub takie związane z obyczajami itd.

Szopska sałata: Długo zastanawiałam się nad tym pytaniem, ale chyba nie zdarzyło mi się coś takiego. Przypomniała mi się natomiast pewna sytuacja z Polski. To nie wpadka, ale sytuacja związana z językiem, która bawi mnie do dziś. Wraz z moim chłopakiem wracaliśmy z moją bratową samochodem do domu i zatrzymała nas policja. Mój chłopak siedział z tyłu i zapiął pas w ostatnim momencie (Bułgarzy prawie nigdy nie zapinają pasów, kiedy siedzą z tyłu – tak, wiem, że to głupie). Policjant zapytał nas z uśmiechem na ustach „A ten pan z tyłu miał pas?”, na co my odpowiadamy jednym głosem „Miał, miał”. Potem mój chłopak zdziwiony zapytał, dlaczego miauczałyśmy do policjanta 😀

 


Dziękuję bardzo Marysi za cudowną rozmowę. Mam nadzieję, że wam się podobało 🙂 Może jest tutaj ktoś, kto również przeprowadził się z Polski na Bałkany lub do jakiegoś innego kraju? Koniecznie piszcie w komentarzach!

Gdzie zajdziecie Marysię:

Blog: http://www.szopskasalata.pl/

Instagram: https://www.instagram.com/szopskasalata/

FB: https://www.facebook.com/szopskasalata/

 

6 Comments

  • Anna Woźniak

    Jestem w Bułgarii drugi rok. Bardzo dobrze mi się tu żyje. zapraszam do rozmowy. czytam wszystkie wpisy Szopska sałatka. pozdrawiam

      • Anna Woźniak

        widoki? …. nie wiem !właściwie. Nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, przyjeżdzałam tu na urlop a skąd pojawił się pomysł na zamieszkanie ?? nie mam odpowiedzi. Ale jest tu bardzo bardzo dobrze. Tak jak i Ciebie denerwuje mnie parę spraw aleee co tam.

  • marcelina

    Marysi blog czytam właściwie od początku i dzięki wpisom o Bułgarii ja sama ją wpisałam na listę do odwiedzenia.
    Dziewczyny! Bardzo miło się czytało wywiad do porannej kawy 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *