Lifestyle,  Porady,  Uroda

Jak przetrwać bolesną miesiączkę? + PRZEPISY NA ZDROWE PRZEKĄSKI

Miesiączka u każdej z nas przebiega inaczej. Niektóre kobiety nie odczuwają żadnego bólu, napadów głodu, czy wahań nastroju, inne odczuwają lekkie dolegliwości, ale jest też trzecia grupa, do której sama należę-grupa kobiet, które bardzo ciężko przechodzą te kilka dni w miesiącu i z bardzo długą listą dolegliwości.

Nie znam cudownego leku, który pomógłby zlikwidować wszystkie dolegliwości związane z miesiączką, ale chciałabym polecić wam kilka sposobów, które pomogą wam ulżyć sobie w bólu oraz przetrwać te trudne dni jak najlepiej.  Bez nich niestety nie mogłabym normalnie funkcjonować i uratowały mnie od całych dni spędzonych w łóżku płacząc i użalając się nad sobą na zmianę, a nawet wizyt na pogotowiu.

Wszystkie informacje i przepisy zawarte poniżej są mojego autorstwa. Obserwowałam swoje ciało przez 23 lata i na tej podstawie stworzyłam kilka sposobów na to, jak złagodzić bolesne objawy miesiączki. Dzielę się nimi z wami z przyjemnością i mam nadzieję, że i u was podziałają 🙂

 

1.Herbaty i napary

W całym swoim życiu przetestowałam ogromną ilość różnych herbat i naparów, które miały złagodzić nieprzyjemne dolegliwości miesiączki. Najlepiej działają na mnie: rumianek, mięta i liście maliny. Piję je mniej więcej 3-4 razy dziennie, oczywiście gorące. Ciepło takiego napoju bardzo dobrze podziała na nasz obolały brzuch. Osobiście jestem wielką fanką herbat i wypijam średnio 2-3 dziennie, ale staram się przyrządzać różne rodzaje naparów. Na pewno nie jest dobrze pić ciągle to samo, bo po pierwsze nasze ciało przyzwyczaja się do właściwości takiego napoju, a po drugie nadużywanie konkretnej herbaty ziołowej może nam zaszkodzić. Pamiętajcie więc, aby robić sobie przerwy w piciu danego naparu, chociaż 7-10-dniowe lub po prostu mieszać różne zioła i wtedy nie musimy się martwić o przesadzenie z ich ilością.

2. ODSTAWIENIE KAWY

Tak, niestety… Wiem, że wiele kobiet nie zdaje sobie z tego sprawy, ale kawa i zwykła czarna herbata to największe zło i największa krzywda, jaką możecie sobie wyrządzić podczas miesiączki. Kawa to moja druga miłość i naprawdę ciężko jest mi się z nią rozstać na te 5-7 dni. Zwłaszcza że normalnie piję co najmniej dwie dziennie. Jeśli mówi wam to miłośniczka kawy-uwierzcie mi i zaufajcie, jeśli odstawicie ją na ten jeden tydzień w miesiącu, zauważycie, że wasz okres jest znacznie łagodniejszy. Kawa u większości kobiet zwiększa krwawienie i bóle menstruacyjne, może też wywoływać różnego rodzaju skurcze. Oczywiście odstawienie jej nie gwarantuje całkowicie bezbolesnego okresu, ale naprawdę pomaga.

3. Ciepło

Bardzo ważne jest, aby ogrzewać swój brzuch i całe podbrzusze. Nie dopuszczajmy do tego, aby nas zawiało, unikajmy chłodnych pomieszczeń, kiedy jesteśmy nieodpowiednio ubrane itd. Oczywiście nie możemy nadmiernie ogrzewać naszego brzucha, bo możemy wywołać krwotok, dlatego w czasie miesiączki należy unikać m. in. solarium.

Osobiście polecam termofor, koce termiczne, gorące prysznice, kąpiele (ale nie w zbyt gorącej wodzie). Jeśli chodzi o kąpiele, bardzo lubię dodawać sobie kilka kropel jakiegoś olejku eterycznego. Pomaga mi to się zrelaksować, rozluźnić mięśnie podbrzusza oraz trochę zapomnieć o bólu. Szczególnie polecam olejek lawendowy i różany.

 

4. Banany

Wiem, że nie u wszystkich sprawdza się ten sposób, ale ja w czasie miesiączki staram się jeść nawet kilka bananów dziennie. Można je spożywać w różnej postaci. Ja, np. przyrządzam z nich naleśniki, robię tosty, sałatki owocowe lub smoothie. Banany są bardzo pomocne na bóle menstruacyjne i są dobrym źródłem magnezu, który w tym czasie jest nam szczególnie potrzebny.

Bananowe smoothie:

  • 1 banan
  • 1/2 pomarańczy
  • kilka mrożonych lub świeżych malin/truskawek
  • 1/3 szklanki jogurtu greckiego
  • 1/4 szklanki mleka lub wody
  • 1-2 łyżeczki miodu (opcjonalnie)

Wszystkie składniki blendujemy i dodajemy miód wedle uznania. Smoothie najlepiej smakuje schłodzone!

5. Rozciąganie

Powszechnie wiadomo, że w trakcie okresu jak najbardziej wskazana jest aktywność fizyczna. Jednak w moim przypadku jest to niestety niemożliwe. W trakcie miesiączki miewam okropne bóle brzucha, mdłości, zawroty głowy, czasami też gorączkę. Natomiast bardzo pomaga mi rozciąganie. Standardowe, rozciągające ćwiczenia fizyczne mogą zdziałać cuda. Oczywiście nie możemy też się nadwyrężać, ale kilka skłonów i innych wygibasów może bardzo pomóc. Wierzcie mi na słowo i koniecznie przetestujcie to przy następnej okazji.

6. Dobry film/serial

Poza oczywiście stosowaniem różnych metod na zmniejszenie bólów menstruacyjnych, nic nie pomaga mi bardziej niż oderwanie swoich myśli od przykrych dolegliwości. Nie wiem jak u was, ale u mnie w trakcie miesiączki nastrój zmienia się o 180 stopni co godzinę. Czasami mam wrażenie, że jestem zupełnie inną osobą, płaczę, śmieję się, jestem nerwowa, poirytowana. Mężczyźni oraz kobiety, które nie zmagają się z żadnymi dolegliwościami miesiączkowymi niestety tego nie zrozumieją. Po prostu u niektórych z nas występują takie hormonalne wahania nastrojów i nic nie możemy z tym zrobić. Nie jest to naszą winą więc jeśli w tym okresie często kłócicie się z partnerem, rodzicami czy przyjaciółmi, wytłumaczcie im, z czym borykacie się co miesiąc i przeproście za wasze nerwowe zachowanie, ale też poproście o wyrozumiałość. Zdecydowanie nam się należy. Wracając do tematyki dobrego filmu lub serialu, bardzo polecam wam znalezienie czegoś jeszcze przed miesiączką, co będziecie mogły włączyć, wskoczyć pod kocyk, przygotować sobie gorące kakao i po prostu się zrelaksować. Warto zadbać o to wcześniej, bo zazwyczaj jest tak, że kiedy szukacie czegoś w pośpiechu, to nie możecie tego znaleźć, a po co dokładać sobie powodów do stresu w tym i tak już wystarczająco nerwowym okresie.

7. Zamienniki słodyczy

U wielu kobiet w trakcie miesiączki pojawia się nadmierny apetyt, a czasami wręcz napady głodu. Nie warto jednak im ulegać, bo obżarstwo w trakcie okresu również może nam zaszkodzić, zwłaszcza jeśli jemy coś niezdrowego i wysokokalorycznego.

Mam więc kilka propozycji, które zaspokoją naszą ochotę na coś słodkiego i słonego, w zależności co nas prześladuje.

Napój kakaowy:

  • 2 łyżeczki prawdziwego kakao
  • 250ml mleka
  • 1 łyżeczka miodu
  • szczypta cynamonu

Mleko zagotować lub podgrzać w mikrofalówce. Dodać wszystkie składniki i dokładnie wymieszać.

Taki napój zaspokoi nasz apetyt na słodycze i dodatkowo jest PRZEPYSZNY i zdrowy.

 

Naleśniki z bananów:

  • 1 banan
  • 1 jajko
  • opcjonalnie łyżka płatków owsianych

Wszystkie składniki miksujemy i smażymy na patelni jak normalne amerykańskie naleśniki. Pamiętajcie, żeby nie robić zbyt dużych placków, bo mogą się wam nie przewrócić, dlatego, że ciasto jest bardzo delikatne. Najlepiej robić dosyć małe placki, tak, aby na patelni zmieściły się przynajmniej 3-4 sztuki. Naleśniki są gotowe do obracania, kiedy ciasto od spodu się zarumieni, a na górze zaczną pojawiać się małe bąbelki.

 

Warzywa pieczone w piekarniku:

  • kilka pieczarek
  • kilka brokułów
  • kilka plastrów cukinii
  • kilka plastrów bakłażana
  • kilka ziemniaków
  • papryka słodka
  • czerwona cebula
  • mozarella

Warzywa kroimy w plasterki lub kostkę, w zalezności od upodobań i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub w naczyniu żaroodpornym. Posypujemy wszystko papryką słodką, majerankiem, czosnkiem granulowanym, odrobiną soli himalajskiej. Przyprawy dobieramy wedle upodobań, ale uważajmy, aby nie przesadzić z solą i ostrymi składnikami, jak pieprz czy papryka chili. Na koniec wszystko “posypujemy”  mozarellą lub zwykłym żółtym serem. Piekarnik ustawiamy na 180 stopni, grzanie góra i dół i wkładamy wszystko na około 30-40 minut. Należy obserwować nasze warzywa i sprawdzić po 30 minutach czy są miękkie i zarumienione. Jeśli są – wyciągamy je z piekarnika, jeśli nie – zostawiamy na dodatkowe 10-15 minut. Każdy piekarnik jest inny, więc czas pieczenia może się różnić, dlatego radzę sprawdzać warzywka co jakiś czas.

Pieczone warzywa możemy jeść z sosem czosnkowym domowej roboty (kilka łyżek jogurtu naturalnego lub greckiego, 2 ząbki czosnku, szczypta soli, szczypta ziół prowansalskich bądź oregano),  z zieloną sałatą w formie sałatki lub po prostu same, bez żadnych dodatków. W każdej wersji smakują znakomicie i są bardzo zdrowe.

 

 

Czego jeszcze unikać:

  • OSTRYCH POTRAW
  • ALKOHOLU
  • SOLI
  • NAPOJÓW GAZOWANYCH
  • SAUNY I SOLARIUM
  • NADMIERNEJ ILOŚCI PRZETWORZONEGO JEDZENIA

Co jeszcze nam pomoże:

  • DUŻO WARZYW I LEKKOSTRAWNYCH POSIŁKÓW
  • MASAŻE BRZUCHA ROZGRZANYMI OLEJKAMI ETERYCZNYMI
  • NAWADNIANIE (owoce, warzywa, świeżo wyciskane soki, zupy i oczywiście woda)
  • PRODUKTY BOGATE W ŻELAZO: (orzechy laskowe, kasza gryczana, chleb razowy, jajka, buraki)
  • PRODUKTY BOGATE W POTAS: (suszone morele, pomidory i zielone warzywa)

 

Powyżej przedstawiłam wam moje sposoby na to jak przetrwać bolesną miesiączkę. Bez ich stosowania, nie byłabym w stanie podnieść się z łóżka. Pewnie zauważyliście, że nie wspomniałam wam o tabletkach przeciwbólowych. Szczerze mówiąc jedyny środek przeciwbólowy który na mnie działa to Ibuprofen, ale staram się go ograniczać i stosować tylko, kiedy nic innego nie daje rady, ponieważ jest on bardzo szkodliwy dla naszego żołądka, a ja kilka razy już męczyłam ten organ dość silnymi lekami więc nie chce go nadwyrężać. Jeśli jednak muszę sięgnąć po Ibuprofen to stosuję go w odstępach nie krótszych niż 4 godziny i zawsze po obfitym posiłku.

 

Dziękuję wam za przeczytanie mojego wpisu. Napiszcie mi w komentarzu, jakie wy macie sposoby na przetrwanie bolesnej miesiączki? Bardzo chętnie dowiem się czegoś nowego 🙂

Pozdrawiam was serdecznie, MIŁEGO DNIA 🙂

 

 

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *