Lifestyle,  Podróże,  Porady

8(+) rzeczy, które musimy zabrać ze sobą na wakacyjny wyjazd, a często o nich zapominamy

Zdarzyło wam się kiedyś, że wyjeżdżając na wakacje zapomnieliście czegoś potrzebnego i musieliście kupić to na miejscu? Założę się, że tak. Często też planujemy zakup części przyborów lub innych rzeczy na miejscu, a potem okazuje się, że nie jest to takie proste. Jako, że wakacje się jeszcze nie skończyły, a przed nami wciąż mnóstwo wyjazdów postanowiłam pomóc sobie i wam poprzez stworzenie listy rzeczy o KTÓRYCH MUSIMY PAMIĘTAĆ WYBIERAJĄC SIĘ NA WAKACJE (zwłaszcza za granicę).

 

KREMY Z FILTREM (z niską ochroną oraz z wysoką ochroną)

Niezależnie od tego, czy planujecie intensywne opalanie, czy raczej stronicie od słońca, powinniście mieć ze sobą obie wersje kremów z filtrem, tzn. kremy z wysoką i niską ochroną.

Niska ochrona-wielokrotnie podczas wyjazdów okazywało się, że słońce w odwiedzanym miejscu nie jest tak mocne, jak się tego spodziewałam i mocna ochrona typu 50SPF jest niepotrzebna. Nie wspominając już o tym, że nawet jeśli nie planowaliście się opalać, to zawsze możecie zmienić zdanie i nabrać ochoty na odrobinę koloru.

Wysoka ochrona-podobnie jak w punkcie pierwszym, nigdy nie wiemy jak mocne jest słońce, w miejscu do którego się udajemy na wakacje. Druga sprawa to wypadki, oparzenia słoneczne lub zbyt dużo czasu spędzonego na słońcu. Wyobraźcie sobie, że zasypiacie na plaży po użyciu olejku do opalania, gdy niebo jest bardzo zachmurzone i budzicie się z uczuciem piekącej i swędzącej skóry w ogromnym upale. Sytuacja nie jest tak poważna, aby używać pantenolu lub kwaśnego jogurtu :D, ale kolejnego dnia plażowanie nie sprawi wam aż tak dużej przyjemności, chyba że skorzystacie z kremu z największym filtrem. Pomoże on waszej skórze się zregenerować i pozwoli jej przyjąć kolejne promienie słoneczne bez uczucia dyskomfortu.

Jak sami widzicie, wybierając się na wakacje nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, dlatego dobrze jest być przygotowanym na wszystko. Doświadczenie nauczyło mnie, aby w przypadku tak istotnych produktów nie zakładać, że kupimy je na miejscu, bo nie zawsze będziemy mieć taką możliwość. Od wielu lat podróżuje po świecie i kilkukrotnie zdarzyło mi się być w miejscu, w którym nie miałam możliwości zakupienia produktów do opalania. Pierwszy wyjazd za granicę, kiedy musiałam udać się autobusem do sąsiedniego miasta, nauczył mnie, aby zawsze mieć zapas kremów z filtrem pod ręką. Najzabawniejsze jest to, że podczas większości wyjazdów zagranicznych zużywam wszystkie zabrane z Polski kremy do opalania i albo muszę dokupić nowe na miejscu, albo pożyczam je od współtowarzyszy podróży. Nie popełniajcie więc mojego błędu i zaopatrzcie się w odpowiednią ilość produktów do ochrony przed słońcem.

Średnie zużycie tego typu produktu w moim przypadku to jedno opakowanie (200-250ml) kremu z wysoką ochroną na osobę i pół opakowania kremu/olejku (200-250ml) z niską ochroną na osobę.

 

Leki

Co prawda zawsze zabieram ze sobą na wczasy najpopularniejsze leki, ale tegoroczne wakacje w Albanii (Mój Albański Koszmar) dały mi małą nauczkę. Trzeciego dnia pobytu zatruliśmy się jedzeniem w restauracji (wszystko opisane dokładnie w ostatnim poście podlinkowanym wcześniej). Niestety w aptece, która znajdowała się w miejscowości, w której się zatrzymaliśmy nie byliśmy w stanie dogadać się z aptekarzem (nie znał j. angielskiego) i byliśmy zdani na siebie. Bazując na doświadczeniach ze wszystkich moich wyjazdów, stworzyłam listę leków, które moim zdaniem trzeba zabrać ze sobą na wakacje, zwłaszcza za granicę, a już na pewno w bardziej tropikalne miejsca:

-Coś przeciwbólowego (sprawdzonego)

– Coś na gorączkę, termometr (zwłaszcza w przypadku wyjazdu z dzieckiem)

– Coś na biegunkę

– Elektrolity w przypadku odwodnienia

– Coś na żołądek, a raczej uspokojenie żołądka w przypadku niestrawności, zatrucia pokarmowego itd.

– Pantenol w przypadku oparzeń słonecznych

– Coś na alergię

– Maść antybateryjną na ukąszenia

– Mini zestaw opatrunkowy (plaster, gaza)

– Panthenol

 

Stety/niestety każda z tych rzeczy przynajmniej raz była mi potrzebna na wyjeździe. Czy to zatrucie pokarmowe, ukłucie jeżowca, czy reakcja alergiczna na jakieś jedzenie-wszystkie te leki w danym momencie dobrze mieć pod ręką, lub chociaż w zasięgu ręki :) Dla wielu z was jest to pewnie oczywiste, ale uwierzcie mi, że znam wiele osób, które nie zabierają ze sobą na wakacje żadnych leków i w kryzysowych sytuacjach, kiedy okazuje się, że w danym miasteczku, w którym się zatrzymujemy nie ma apteki, zaczyna się bieganina po hotelu i pytanie „Czy macie może pożyczyć…”. Oczywiście nie mam żadnego problemu z udzieleniem komuś pomocy, ale radzę wam, abyście zawsze byli przygotowani na dobre i na złe i mogli w spokoju cieszyć się urlopem :)

 

Igła i nitka

Brzmi banalnie? A jednak na każdym wyjeździe ktoś prosi mnie/lub słyszę, że ktoś prosi Panie pracujące w recepcji hotelu o pożyczenie bądź zorganizowanie igły i nitki. Nie wiem, czy to jakaś klątwa, ale na wakacjach ubrania mają tendencję do rozpruwania się w najbardziej widocznych miejscach:D Także jako dobra koleżanka, która w zdecydowanej większości przypadków na 5 minut przed wyjściem musi ratować outfit, w którym odpruło się, np. ramiączko, radzę wam-pamiętajcie, aby zabrać ze sobą mini zestaw: igły i nici (najlepiej w jakimś neutralnym kolorze).

Nakrycie głowy

Na samą myśl o czapkach, chustkach i kapeluszach kręcę oczami, bo po prostu nie lubię uczucia niczego na głowie. Jednak jeśli wybieracie się do ciepłego kraju jest to absolutna konieczność. Niezależnie od tego, czy planujecie spędzać całe dnie na plaży, czy bardziej kręci was zwiedzanie-słońce bywa bardzo zdradliwe i naprawdę nietrudno o udar słoneczny. Uważajcie więc na siebie i pamiętajcie, aby większość czasu na słońcu mieć na głowie jakieś nakrycie. Oczywiście nie musi to być cały czas, ale w chwilach największego upału, tj. od mniej więcej 11.00 do 15.00 nie szukajcie wymówek i albo chowajcie się przed słońcem w pomieszczeniach zamkniętych, albo odpowiednio zabezpieczajcie swoje głowy i skórę (poprzez kremy z wysokim filtrem). Zdrowie jest przecież najważniejsze :)

Nożyczki/Pilnik do paznokci/Obcinaczki do paznokci

Niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną i niezależnie od długości Twoich paznokci wiesz przecież, że wypadki się zdarzają. Podczas gry w piłkę na plaży może ona wylądować wprost na Twoim paznokciu, łamiąc go w bolesny sposób. Podczas rozkładania leżaka na plaży możesz zahaczyć paznokciem o którąś z ruchomych części i uszkodzić płytkę w nieestetyczny lub nawet bolesny i niebezpieczny sposób. Złamanie paznokcia czy to u nogi, czy u ręki nie brzmi groźnie ani poważnie, ale potrafi bardzo zirytować i czasami też sprawić ból. Dlatego wybierając się gdziekolwiek poza pokój hotelowy, na więcej niż kilka godzin, najlepiej jest zabrać ze sobą pilniczek/nożyczki lub obcinaczki-w zależności od tego, z czego korzystamy na co dzień. Uwierzcie mi na słowo, jeśli jeszcze nie przytrafiło się to wam na własnej skórze-świadomość, że jesteście przygotowani na każdą indywidualność, daje wam ogromny spokój.

Ręcznik plażowy

Pewnie część z was pomyśli, że oszalałam, bo przecież ręczniki plażowe zwykle gwarantowane są przez hotel, w którym się zatrzymujemy, ale średnio podczas 1 na 3 wyjazdy mimo potwierdzenia, że ręczniki są w ofercie i będą czekały na nas w pokoju-wcale ich tam nie było. Oczywiście zawsze możemy się kłócić i żądać wywiązania się z tego, co widzieliśmy w ofercie, ale nie zawsze to poskutkuje, a jeśli poskutkuje to na pewno nie natychmiast. Dlatego zawsze zabieram ze sobą ręcznik plażowy, aby po prostu mieć pewność, że zaraz po przyjeździe do hotelu mogę lecieć na plażę (taka moja wakacyjna rutyna:D) i nie muszę się martwić tym, że czegoś nie mam lub muszę na to czekać.

Rozrywka plażowa

Jeśli planujecie spędzić wakacje w Polsce, ten punkt was nie dotyczy. Jeśli jednak wybieracie się za granicę, bardzo wam polecam zabranie ze sobą książki, krzyżówek, czasopism, kart, gry planszowej lub czegokolwiek co dostarczy wam rozrywki na plaży czy na basenie. Nie zawsze o tym myślimy, ale spędzając całe dnie na plaży lub przy basenie hotelowym w pewnym momencie może po prostu „zawiać nudą”. Ile możemy tak po prostu leżeć? :D Dużo zależy tutaj od nas samych i naszych upodobań, ale w większości przypadków, jeśli nawet przetrwamy te pierwsze 3-4 dni leżąc na leżaku/kocu i patrząc na innych plażowiczów, morze/ocean/basen czy własne stopy to tego piątego dnia zacznie nam się po prostu nudzić. Będąc za granicą i nie znając tamtejszego języka, nie będziemy w stanie zakupić żadnej książki, czasopisma, gier i nic innego. Warto więc pomyśleć o tej drobnej sprawie, która może naprawdę umilić nam nasze wakacje :)

Pozostałe rzeczy o których warto pamiętać:

  • okulary przeciwsłoneczne i okulary do pływania
  • klapki pod prysznic i klapki na plażę
  • torba plażowa/torebka podręczna
  • prawo jazdy (gdybyście zdecydowali się na wynajęcie samochodu)
  • DLA PAŃ środki higieniczne, jeśli spodziewacie się miesiączki w trakcie trwania wyjazdu
  • alternatywnie – ja zawsze zabieram ze sobą mini suszarkę, bo niestety mimo gwarantowania przez hotel, że suszarka jest w każdym pokoju to nie zawsze jest to prawda

 

 

Mam nadzieję, że post okazał się dla was przydatny. Starałam się w nim ująć rzeczy nie tak oczywiste i takie, o których często się zapomina. Dajcie znać, o czym wy często zapominacie, wybierając się na wakacje i czy zabieracie ze sobą rzeczy wymienione przeze mnie w tekście :)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *